2014-06-15 ⋅ Codziennośćbrak komentarzy

Byłam dziś na spa­ce­rze. Szłam w ciszy, słu­cha­jąc dźwię­ków lasu i bie­ga­ją­cych koło mnie moich psów. Świe­ci­ło przy­jem­ne słoń­ce, a liście były soczy­ście zie­lo­ne. Wszyst­ko cudow­nie pach­nia­ło. Dotar­ło do mnie, że naj­więk­szą prze­szko­dą dla mnie w prze­ży­wa­niu tych cudów są moje wła­sne myśli. Czy więc na pew­no tak jest, że nie lubię cho­dzić na spa­cer?

czytaj dalej...