Asia Ryćko-Bożeńska

Awokado jako mój osobisty symbol obfitości

Week­end upły­nął mi pod zna­kiem… awo­ka­do. Pra­cu­ję ostat­nio nad moimi prze­ko­na­nia­mi, któ­re są hamul­cem w roz­wo­ju i blo­ka­dą obfi­to­ści. Dotych­czas nega­tyw­ne myśli sil­nie kre­owa­ły moją rze­czy­wi­stość. Niby jej nie chcia­łam, jed­no­cze­śnie ją przy­cią­ga­jąc. Uświa­do­mi­łam sobie, że zmia­na tego sta­nu wyma­ga dużej uważ­no­ści. Tak, jak przy wczo­raj­szej kola­cji, gdy przy­go­to­wa­łam sobie tytu­ło­we awo­ka­do…

Awokado jak wielki wyrzut sumienia

Odkry­łam, że całe życie trak­to­wa­łam awo­ka­do jako towar luk­su­so­wy. Myśla­łam nie tyl­ko „nie stać mnie”, ale też „nie zasłu­gu­ję” [sic!]. Uświa­do­mi­łam sobie, że każ­dy jeden raz pod­czas jedze­nia awo­ka­do, któ­re zresz­tą uwiel­biam, łączy­łam ten fakt z wyrzu­ta­mi sumie­nia!

Przy­zna­cie sami, że przy­jem­ność z tego nie pły­nie żad­na.

Nie pozwa­la­łam sobie w ogó­le na potrak­to­wa­nie awo­ka­do jak zwy­czaj­ne­go jedze­nia. Tak samo jak na cie­sze­nie się tym, że mogłam je sobie kupić lub że ktoś mnie nim poczę­sto­wał (tak! rów­nież wte­dy!).

Awo­ka­do sta­ło się dla mnie wczo­raj pew­nym sym­bo­lem tego, w jaki spo­sób myśla­łam do tej pory o moim pra­wie do odczu­wa­nia obfi­to­ści. Czu­ję, że jesz­cze tro­chę cza­su minie, zanim będę potra­fi­ła dobrze prze­trans­for­mo­wać dotych­cza­so­we prze­ko­na­nia na takie, któ­re będą mi słu­żyć, jed­nak zmia­na jest już odczu­wal­na.

Obfitość a prawo przyciągania

Wie­le zmie­ni­ło się w moim życiu, odkąd zaczę­łam inte­re­so­wać się tzw. Pra­wem Przy­cią­ga­nia. Brzmi nie­mal jak nazwa jakiejś kolej­nej sek­ty, ale tak nie jest. Może otocz­ka i atmos­fe­ra wokół nie­go nie zawsze jest kry­sta­licz­nie czy­sta, ale pod­sta­wo­we zało­że­nia są w sumie pro­ste i – przede wszyst­kim – sku­tecz­ne.

Moja Mama zawsze powta­rza: „gdzie wkła­dasz ener­gię, stam­tąd ją wyj­mu­jesz”. I o to tu cho­dzi, ni mniej, ni wię­cej. Jeśli wytwa­rzasz w gło­wie choć­by myśli dołu­ją­ce, nega­tyw­ne, to takie będzie Two­je doświad­cze­nie. Jeśli budu­jesz jed­nak swo­je fun­da­men­ty z solid­nych, dobrych mate­ria­łów, Twój dom będzie dłu­go Ci słu­żył i speł­niał swo­ją rolę.

Znasz to powie­dze­nie?

Nie myśl o różo­wym sło­niu…

O czym wła­śnie pomy­śla­łaś?…

Zdra­dzę Ci sekret… ja też! Choć mój słoń zaja­dał się jed­no­cze­śnie awo­ka­do. ;-)

To my, i tyl­ko my, wpły­wa­my na nasze myśli. Mamy peł­ną moc tego, żeby nimi kre­ować naszą rze­czy­wi­stość. I decy­do­wać o tym, czy awo­ka­do jest dla nas dobrem luk­su­so­wym, czy jedze­niem jak każ­dym innym. Albo czymś wyjąt­ko­wym w swo­im rodza­ju, bo zdro­wym i pysz­nym, a jed­no­cze­śnie czymś, co jest czę­ścią moje­go doświad­cze­nia. Już zupeł­nie nie w kate­go­riach „zasłu­gi­wa­nia” czy moż­li­wo­ści finan­so­wych. Uwierz mi, że to napraw­dę nie ma zna­cze­nia.

A jak pięk­nie moż­na delek­to­wać się każ­dym kęsem awo­ka­do, gdy puści się takie prze­ko­na­nia…

Rezonans ze światem – nie ma przypadków

Dopeł­nia­jąc temat przy­cią­ga­nia, chcę się z Tobą jesz­cze podzie­lić małym post-scrip­tum. Dla mnie ozna­ką, że zaczy­nam dzia­łać w zgo­dzie ze sobą są tzw. syn­chro­nicz­no­ści. To sytu­acje, gdy w krót­kim odstę­pie cza­su w mojej prze­strze­ni poja­wia­ją się np. te same rze­czy czy hasła w zupeł­nie róż­nych kon­tek­stach. Przy­kła­do­wo: roz­ma­wiam o czymś z przy­ja­ciół­mi, a potem widzę to hasło na bil­l­bo­ar­dzie lub sły­szę w tele­wi­zji. I nie, nie cho­dzi o nowo­cze­sną odmia­nę remar­ke­tin­gu. :-D

Tym razem mia­łam takie doświad­cze­nie: moja awo­ka­do­wa kola­cja zbie­gła się w cza­sie z uro­dzi­na­mi mojej uko­cha­nej wegań­skiej knajp­ki Avo­ca­do vegan & eko, któ­rą dziś odwie­dzi­łam. Było (jak zwy­kle) prze­pysz­nie <3

Avocado vegan & eko

Znasz też feno­men syn­chro­nicz­no­ści? Zda­rzy­ło Ci się to kie­dyś?

A może masz doświad­cze­nia z Pra­wem Przy­cią­ga­nia?

Podziel się tym, co myślisz i czu­jesz – zachę­cam do komen­to­wa­nia!

Podaj dalej:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on pocket
Share on email

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych artykułach na blogu?

Dołącz do newslettera!

Przewiń do góry