2017-07-16 ⋅ Codzienność9 komentarzy

Cześć, jestem Asia. Zaczy­nam od nowa. Rese­tu­ję moje życie i restar­tu­ję ten blog. Jego począt­ki się­ga­ją 2012 roku. Wybra­łam naj­cie­kaw­sze arty­ku­ły, zre­wi­do­wa­łam je i zak­tu­ali­zo­wa­łam. Teraz pora na nowe. Zacznij­my jed­nak od naj­waż­niej­sze­go: po co jest ten blog? Ten rok obfi­tu­je u mnie w trud­ne wyda­rze­nia, któ­re zmu­si­ły mnie do reflek­sji nad życiem i zasta­no­wie­niem się, dokąd ja w ogó­le idę i jak chcę to robić. Kil­ka mie­się­cy temu poja­wi­ło się hasło: bądź sobą! A ja poczu­łam, że jed­ną z form bycia sobą jest dla mnie wyra­ża­nie sie­bie, two­rze­nie… ponad­to poczu­łam ogrom­ną potrze­bę podzie­le­nia się dobrem – wie­dzą, inspi­ra­cja­mi, myśla­mi, obser­wa­cja­mi… Tak poja­wił się pomysł na powrót do blo­go­wa­nia. I o to jestem. Jestem sobą. Zobacz, co cie­ka­we­go dla Cie­bie szy­ku­ję! 

Kategorie bloga – o czym możesz tu przeczytać?

Dotych­cza­so­we wpi­sy mie­ści­ły się głów­nie w nur­cie filo­zo­ficz­no-ducho­wym. Na pew­no nadal takie będą się poja­wiać, bo psy­cho­lo­gia, ludz­ka stro­na życia, bar­dzo mnie inte­re­su­ją. A czu­ję, że mam cie­ka­we spoj­rze­nie na to. Nato­miast poja­wił się nowy wątek, któ­ry chcę wzmoc­nić na tym blo­gu i jak naj­wię­cej dzie­lić się moją wie­dzą w tym tema­cie z Tobą, bo wiem z reak­cji moje­go bli­skie­go oto­cze­nia, jak bar­dzo jest to potrzeb­ne i jed­no­cze­śnie jak słu­ży ludziom wokół.

Nowe technologie po ludzku

Nowe tech­no­lo­gie mają stać się naj­waż­niej­szym dzia­łem tego blo­ga; tech­no­lo­gie, takie jak kom­pu­te­ry, smart­fo­ny, Inter­net itp. zosta­ły stwo­rzo­ne przez ludzi i dla ludzi, jed­nak coś powo­du­je, że two­rzy się prze­paść, a wie­le osób nie ma do nich tak łatwe­go dostę­pu. Czu­ją się oni wyklu­cze­ni tech­no­lo­gicz­nie; boją się obsłu­gi­wać te urzą­dze­nia; nie wie­dzą, jak zacząć, ani gdzie szu­kać pomo­cy.

Bar­dzo zale­ży mi na tym, żeby tę prze­paść zmniej­szyć; poka­zać, że nowe tech­no­lo­gie mogą uprzy­jem­nić, uła­twić życie. W tym dzia­le znaj­dziesz zarów­no pora­dy odno­śnie np. mediów spo­łecz­no­ścio­wych czy wska­zó­wek, jak wyko­rzy­stać poten­cjał Inter­ne­tu do swo­ich celów, jak i kon­kret­ne zasto­so­wa­nia róż­nych apli­ka­cji i pro­gra­mów.

Codzienność

Pod tą dość ogól­ną nazwą kate­go­rii ukry­łam prze­krój tema­tów bli­skich czło­wie­ko­wi. Nie chcę nazy­wać tego popu­lar­nym laj­fstaj­lem, bo z zało­że­nia tema­ty­ka codzien­no­ści jest znacz­nie szer­sza.

Psy­cho­lo­gia, roz­wój, ducho­wość, filo­zo­fia, zdro­wie itp. – te tema­ty od zawsze były mi bar­dzo bli­skie, a ze wzglę­du na moją wro­dzo­ną wraż­li­wość – nie­zbęd­ne w moim życiu. Mam spo­ro prze­my­śleń i cią­gle poja­wia­ją się nowe – obser­wa­cje, wnio­ski, lek­cje. Na pew­no ich tutaj nie zabrak­nie. Będę kon­ty­nu­ować to, co już poja­wia­ło się w tym tema­cie na blo­gu

Kate­go­ria ta zawie­ra rów­nież wpi­sy zwią­za­ne z sze­ro­ko poję­tą opty­ma­li­za­cją życia, w tym z mini­ma­li­zmem i pro­sto­tą. Jak widzisz – nawet po obec­nym wyglą­dzie moje­go blo­ga, gdy piszę te sło­wa – kocham redu­ko­wać moje oto­cze­nie do esen­cji. Nie­waż­ne, czy doty­czy to este­ty­ki, czy zbęd­nych przed­mio­tów, czy moje­go ubra­nia. Nato­miast waż­ny jest dla mnie balans, zdro­wy, zło­ty śro­dek. Nie zaj­mu­ję się mini­ma­li­zmem dla samej idei, ale po to, żeby czuć oddech, prze­strzeń i mieć czas na to, co jest naj­waż­niej­sze. A pięk­ne mini­ma­li­stycz­ne wnę­trza mnie uspo­ka­ja­ją. :)

Zachwyt

A jak już jeste­śmy przy pięk­nie… zachwyt jest waż­ną czę­ścią moje­go życia, odkąd pamię­tam. Doty­czy to zarów­no sze­ro­ko rozu­mia­ne­go desi­gnu (gra­fi­ka, typo­gra­fia, archi­tek­tu­ra) czy sztu­ki, róż­nych doznań zmy­sło­wych (muzy­ka, sma­ki, dotyk itd.), jak i po pro­stu zatrzy­my­wa­nie się na chwi­lę po to, żeby zachwy­cić się kształ­tem liścia, popa­trzeć na chmu­ry albo dostrzec nie­zwy­kłość oso­by prze­cho­dzą­cej obok na uli­cy…

Cza­sem uda­je się ten zachwyt uchwy­cić okiem apa­ra­tu, cza­sem też two­rzę coś, co mi w duszy gra (od wie­lu lat bli­ska mi jest typo­gra­fia i gra­fi­ka). Obec­nie nie ma na blo­gu jesz­cze wpi­sów z tej serii, ale pla­nu­ję to szyb­ko nad­ro­bić. Możesz spo­dzie­wać się m.in. serii arty­ku­łów o typo­gra­fii i jak kil­ko­ma spraw­ny­mi zabie­ga­mi możesz osią­gnąć ład­ny efekt przy two­rze­niu swo­ich tek­stów.

Bądź sobą, czyli kim?

Odpo­wiedź na to pyta­nie wca­le nie jest taka pro­sta, ale sta­ła się dla mnie nie­zwy­kle waż­na. To dzię­ki cią­głe­mu zada­wa­niu sobie tego pyta­nia jestem tu, gdzie jestem i snu­ję przy­jem­ne pla­ny na przy­szłość. Ten rok roz­po­czę­łam głę­bo­ką depre­sją, a potem bar­dzo wie­le aspek­tów moje­go życia się naj­zwy­czaj­niej zawa­li­ło. To był dla mnie znak, żeby się zatrzy­mać. Na kil­ka mie­się­cy prze­sta­łam pra­co­wać. Odcię­łam się od ludzi, od prze­szło­ści, nie odbie­ra­łam tele­fo­nów. Sku­pi­łam się na sobie.

Poczu­łam, że jest we mnie coś, co bar­dzo chce wyjść na zewnątrz i się poka­zać świa­tu. Poczu­łam, że zno­wu chcę być panią swo­je­go losu, i opa­ko­wać go w pięk­ny papier. I żeby to, co inni znaj­dą w środ­ku, było dla nich cen­ne. Zaczę­łam two­rzyć, kre­ować – pisać, ryso­wać, malo­wać, goto­wać, cza­sem tań­czyć i śpie­wać. Gdzieś odpły­nę­ła biz­ne­swo­man, któ­ra była jed­nym wiel­kim kłęb­kiem ner­wów. Inni, widząc mnie z zewnątrz, myśle­li, że jestem kobie­tą suk­ce­su. A ja byłam wypa­lo­na.

Minę­ło kil­ka mie­się­cy, odkąd zwol­ni­łam obro­ty. Przy­ja­cie­le mówią mi, że pro­mie­nie­ję. Że się zmie­ni­łam. Wiem, że tak jest.

Teraz chcę się tą dobrą ener­gią podzie­lić z Tobą. A oprócz dobrej ener­gii mam do roz­da­nia solid­ną daw­kę wie­dzy i inspi­ra­cji.

Jeśli już teraz coś Cię zacie­ka­wi­ło albo masz może jakieś pyta­nia np. z zakre­su nowych tech­no­lo­gii, na któ­re mogę odpo­wie­dzieć – pisz śmia­ło w komen­ta­rzu lub przez e-mail.

%d bloggers like this: