Asia Ryćko-Bożeńska

Porządek i systematyczność

Przez wie­le lat, w zasa­dzie od dziec­ka, utrzy­my­wa­nie porząd­ku nie było moją moc­ną stro­ną. Może dla­te­go zain­te­re­so­wa­łam się tym, jak zop­ty­ma­li­zo­wać życie. Dziś w tele­wi­zji usły­sza­łam pew­ne mądre zda­nie, że jeśli dba się o sys­te­ma­tycz­ność, to porzą­dek – w tym wypad­ku fizycz­ny – robi się sam. Skło­ni­ło mnie to do prze­my­śleń…

Brak systematyczności prowadzi do deprymacji

Zaczy­nam coraz moc­niej odczu­wać i widzieć, że w wie­lu życio­wych aspek­tach sys­te­ma­tycz­ność jest korzyst­na. W moim przy­pad­ku doty­czy to na przy­kład zawo­do­wych pro­jek­tów pro­gra­mi­stycz­nych. Brak zapi­sy­wa­nia histo­rii zmian czy komen­to­wa­nia ich w pli­kach powo­du­je ogrom­ne pro­ble­my, gdy trze­ba coś napra­wić po latach. Z tym się wła­śnie spo­tka­łam dzi­siaj.

Po tym, jak całe lata nie dba­łam wystar­cza­ją­co o utrzy­my­wa­nie odpo­wied­niej struk­tu­ry fizycz­nych doku­men­tów, przed­mio­tów w poko­ju czy pli­ków na dys­ku, teraz zaj­mu­je mi dużo cza­su upo­rząd­ko­wa­nie ich, a wizja zabra­nia się za to powo­du­je pro­kra­sty­na­cję. Zda­ję sobie spra­wę z tego, że więk­szość osób czy­ta­ją­cych te sło­wa pew­nie nie ma takie­go pro­ble­mu, ale mam też świa­do­mość, że jest to temat tro­chę wsty­dli­wy i tabu. Trud­no się przy­znać publicz­nie do bała­ga­nu.

Systematyczność jest źródłem spokoju

Wra­ca­jąc do dzi­siej­sze­go tema­tu: jak wie­cie, od dłuż­sze­go cza­su pró­bu­ję nad­ro­bić zale­gło­ści i sprzą­tać to, co przez lata się nazbie­ra­ło. Dziś chcia­łam zro­bić aktu­ali­za­cję na pro­wa­dzo­nym prze­ze mnie forum i napra­wić nie­dzia­ła­ją­ce funk­cje. Z jakąż rado­ścią w moim bała­ga­nie pli­ko­wym odkry­łam archi­wal­ną wer­sję pew­ne­go dodat­ku do moje­go forum. Praw­do­po­dob­nie oszczę­dzi­ło mi to wie­lu godzin pra­cy. Jed­nak to, że tra­fi­łam na tę sta­rą wer­sję, było przy­pad­kiem.

Gdy­bym przez lata opie­ko­wa­ła się tym pro­jek­tem bar­dziej sys­te­ma­tycz­nie, zapi­su­jąc wszyst­kie zmia­ny, mia­ła­bym pew­ność, że te pli­ki posia­dam, i wie­dzia­ła­bym od razu, gdzie są.

Ten pro­sty przy­kład poka­zu­je, jak wie­le korzy­ści moż­na osią­gnąć, pra­cu­jąc w porząd­ku i sys­te­ma­tycz­nie.

Złoty środek

Jestem prze­ko­na­na, że war­to zna­leźć balans mię­dzy zdro­wym porząd­kiem a pedan­ty­zmem i nie dać się zwa­rio­wać. Nie spę­dzać cza­su wyłącz­nie na orga­ni­zo­wa­niu. Jed­nak racjo­nal­na daw­ka może pomóc oszczę­dzić czas i ener­gię, któ­re może­my prze­zna­czyć np. na przy­jem­no­ści. :-)

A Ty masz jakiś szcze­gól­ny aspekt życia, któ­ry czu­jesz, że war­to było­by ulep­szyć pod kątem sys­te­ma­tycz­no­ści? Jakie korzy­ści mogło­by Ci to przy­nieść? Co zmie­nić? A co byś straciła/stracił?

 

Zdję­cie w nagłów­ku: By Cqu­est (Own work) [CC-BY-SA‑2.5], via Wiki­me­dia Com­mons

Podaj dalej:

Share on facebook
Share on twitter
Share on linkedin
Share on pinterest
Share on whatsapp
Share on pocket
Share on email

Chcesz dostawać powiadomienia o nowych artykułach na blogu?

Dołącz do newslettera!

Przewiń do góry