2017-10-01 ⋅ Prosta typografia2 komentarze

Typo­gra­fia – gdy opo­wia­dam o niej jako mojej ogrom­nej pasji od dzie­ciń­stwa, czę­sto spo­ty­kam się z miną pt. „wiel­kie oczy” i pyta­niem, czy cho­dzi o… topo­gra­fię. Łatwo jed­no z dru­gim pomy­lić, szcze­gól­nie, że nie są to czę­sto spo­ty­ka­ne okre­śle­nia. Chcia­ła­bym poka­zać Ci, dla­cze­go war­to poznać pod­sta­wy typo­gra­fii i że w dzi­siej­szych cza­sach każ­dy jest po tro­sze typografem.

Komputer i Kubuś Puchatek

Prze­nie­śmy się na chwi­lę do lat osiem­dzie­sią­tych. Mam pięć lat. Miesz­kam z Rodzi­ca­mi w blo­ku z wiel­kiej pły­ty na war­szaw­skim Bemo­wie. Rok wcze­śniej w domu poja­wił się pierw­szy kom­pu­ter, pecet. To na nim uczę się liter, czy­tać i pisać. Mniej wię­cej w tym cza­sie pochła­niam moją pierw­szą książ­kę – „Kubu­sia Puchat­ka”. To czas, kie­dy budzi się moja miłość do liter, zna­ków, sym­bo­li… wyobraź­nia zaczy­na pra­co­wać, a jed­ną z ulu­bio­nych zabaw jest ozda­bia­nie liter jak na załą­czo­nym obrazku.

Typografia: zabawa w ozdabianie litery J

Lite­ra J

 

Typografia: zabawa w ozdabianie litery P

Lite­ra P

Śpiewanie i gitara

Skok w cza­sie i… cho­dzę do liceum. To nie­zwy­kły czas. Kla­sa o pro­fi­lu infor­ma­tycz­nym, w któ­rej spo­tka­ło się mnó­stwo miło­śni­ków muzy­ki. I nie tyl­ko miło­śni­ków! Nie­mal poło­wa mojej kla­sy gra­ła na gita­rach, wie­lu z nas śpie­wa­ło. Wyjaz­dy na wyciecz­ki szkol­ne były z tego wzglę­du nie­zwy­kłym prze­ży­ciem. Ale co to ma wspól­ne­go z typo­gra­fią? – zapy­tasz. Otóż ambit­nym dziew­czę­ciem będąc, posta­no­wi­łam, wraz z moją przy­ja­ciół­ką Mar­tą, zebrać wszyst­kie nasze ulu­bio­ne pio­sen­ki, wraz z gita­ro­wy­mi chwy­ta­mi (a musisz wie­dzieć, że tek­sty i chwy­ty pod koniec lat dzie­więć­dzie­sią­tych nie były tak powszech­nie dostęp­ne jak teraz) i przy­go­to­wać Śpiewnik.

Zebra­ły­śmy w sumie kil­ka­set pio­se­nek. Każ­da z nas opra­co­wa­ła je sama w Wor­dzie (sic!) i wyda­ła w jed­nym, jedy­nym egzem­pla­rzu. Była to jed­na z faj­niej­szych lek­cji typo­gra­fii dla mnie wte­dy. Spo­ro pod­py­ty­wa­łam moje­go Tatę, któ­ry był dla mnie zawsze skrab­ni­cą wie­dzy w tej dzie­dzi­nie. Dodam tyl­ko, że śpiew­nik wydru­ko­wa­łam na domo­wej, atra­men­to­wej dru­kar­ce, w kolo­rze. Podzie­li­łam na zeszy­ty, ręcz­nie zszy­łam i opra­wi­łam w sta­re okład­ki od kalen­da­rzy. Śpiew­nik ten towa­rzy­szy mi do dzisiaj.

 

Typografia

 

Typografia to dziedzina wiedzy

Jak się już zapew­ne domy­ślasz, typo­gra­fia ma coś wspól­ne­go z lite­ra­mi. Tak dokład­nie jest. Samo sło­wo pocho­dzi z gre­ki i ozna­cza pisa­nie za pomo­cą przy­go­to­wa­nych wcze­śniej form. Daw­niej były to oło­wia­ne czcion­ki, któ­re uło­żo­ne cia­sno jed­na obok dru­giej two­rzy­ły wyra­zy, zda­nia, wier­sze i całe stro­ny. Teraz do dys­po­zy­cji mamy nie­skoń­czo­ną ilość ich kro­jów w wer­sji elek­tro­nicz­nej, czy­li fon­tów (powszech­nie zwa­nych czcionkami).

Typo­gra­fia to ogrom­na dzie­dzi­na wie­dzy, któ­ra zaj­mu­je się wszyst­kim, co doty­czy liter, liter­nic­twa, skła­du tek­stu, gra­fi­ki zwią­za­nej z tek­stem i lite­ra­mi. Od pro­jek­to­wa­nia zna­ków, liter i całych kro­jów pisma, przez tzw. mikro­ty­po­gra­fię / orto­ty­po­gra­fię, któ­ra doty­czy tego, jak sto­so­wać poszcze­gól­ne sym­bo­le czy zna­ki, po wygląd całych stron, ksią­żek, ulo­tek, pla­ka­tów, ale też stron inter­ne­to­wych, szyl­dów, sys­te­mów ozna­ko­wa­nia miej­skie­go itp.

 

Typografia

 

Świat się zmienił, każdy jest typografem

Jesz­cze kil­ka­dzie­siąt lat temu wie­dza ta była dostęp­na jedy­nie dla osób wykształ­co­nych w tym kie­run­ku – typo­gra­fów, zece­rów, poli­gra­fów. Teraz jed­nak, ze wzglę­du na ogól­ną dostęp­ność wszel­kiej maści pro­gra­mów typu Word, Ope­nOf­fi­ce, ale też dowol­nych innych, któ­re umoż­li­wia­ją for­ma­to­wa­nie tre­ści, każ­dy z nas sta­je się typo­gra­fem. Każ­dy decy­du­je o wyglą­dzie tek­stu, choć­by wte­dy, kie­dy pisze pismo urzę­do­we, albo doda­je pogru­bie­nie czy kur­sy­wę w Power­Po­in­cie. Jeśli pro­wa­dzisz swo­ją fir­mę czy blog, na pew­no wie­lo­krot­nie sta­jesz przed zada­nia­mi, któ­re wyma­ga­ją wybra­nia odpo­wied­nie­go kro­ju pisma, stwo­rze­nia pro­stej gra­fi­ki, a może nawet piszesz całe arty­ku­ły, two­rzysz ulot­ki, wizy­tów­ki czy logo. Wszę­dzie tam, gdzie są lite­ry, mają zasto­so­wa­nie regu­ły typografii.

Wie­le z nich być może sto­su­jesz intu­icyj­nie, np. pod­kre­śla­jąc coś waż­ne­go lub pogru­bia­jąc nagłó­wek. Pew­nie nie­raz zasta­na­wiasz się, jaką czcion­kę wybrać, czy coś wyrów­nać do lewej, czy wyju­sto­wać. A cza­sem może się nie zasta­na­wiasz, tyl­ko po pro­stu piszesz, ale nie masz pew­no­ści, czy to, w jaki spo­sób to robisz, jest pra­wi­dło­we, a nie zna­jąc facho­wych pojęć, nie wiesz nawet, jakich zagad­nień szu­kać w Google.

 

Typografia

 

Typografia to królowa, od której wiele zależy

Dla mnie oso­bi­ście typo­gra­fia jest kró­lo­wą gra­fi­ki, abso­lut­ną bazą, bez zna­jo­mo­ści któ­rej two­rzo­ne tek­sty mogą być trud­no czy­tel­ne, nie­sprze­da­żo­we, nie­atrak­cyj­ne, męczą­ce w odbio­rze, nie­este­tycz­ne, nieprofesjonalne.

Sta­ran­ność w tym zakre­sie pod­no­si pozy­tyw­ne doświad­cze­nie użyt­kow­ni­ka (czy­tel­ni­ka, widza itp.), powo­du­je, że nie zatrzy­mu­je­my się nad kiep­ską czy­tel­no­ścią, tyl­ko sku­pia­my na prze­ka­zie, na komu­ni­ka­cji. A to z kolei jest pod­sta­wą do pro­fe­sjo­nal­ne­go odbioru.

Dodat­ko­wo świa­do­me zasto­so­wa­nie zasad typo­gra­fii wraz z dobrze dobra­ny­mi kro­ja­mi pisma może spo­wo­do­wać efekt arty­stycz­nie pięk­ny, zachwy­ca­ją­cy, cie­szą­cy oko, nada­ją­cy głę­bię i dru­gie dno temu, cze­go ono dotyczy.

 

Typografia

 

Typografia a język i komunikacja

War­to pamię­tać o tym, że typo­gra­fia doty­czy języ­ka, a więc komu­ni­ka­cji. Jej celem jest przede wszyst­kim uła­twie­nie poro­zu­mie­wa­nia się. Oprócz tego, że komu­ni­ka­cja może prze­bie­gać dzię­ki niej gład­ko, może być też przy­jem­no­ścią. Odpo­wied­nio zasto­so­wa­na typo­gra­fia może tę komu­ni­ka­cję dodat­ko­wo mody­fi­ko­wać, wyol­brzy­miać lub wzmac­niać pewien efekt, wpły­wa­jąc na emo­cje odbior­cy przez sam tyl­ko wygląd treści.

 

Typografia

 

Typografia niesie emocje

Swe­go cza­su usły­sza­łam od moje­go Taty, Mar­ka Ryć­ko, zda­nie, któ­re pocho­dzi – o ile mi dobrze wia­do­mo – od wspa­nia­łe­go typo­gra­fa Roma­na Tomaszewskiego:

Ina­czej napi­sze się sło­wo mimo­za, a ina­czej beton.

O emo­cjach w typo­gra­fii opo­wiem w oddziel­nym arty­ku­le, ale z tym zda­niem chcę Cię, dro­ga Czy­tel­nicz­ko lub dro­gi Czy­tel­ni­ku, zostawić.

 

Typografia

 

Nowa kategoria na blogu

Arty­kuł ten otwie­ra nową kate­go­rię na blo­gu, w któ­rej poru­szać będę zagad­nie­nia typo­gra­ficz­ne, któ­re mogą mieć zasto­so­wa­nie w życiu codzien­nym, oso­bi­stym i zawo­do­wym, dla osób, któ­re nie zaj­mu­ją się typo­gra­fią czy gra­fi­ką w stop­niu zaawan­so­wa­nym lub pro­fe­sjo­nal­nym, a któ­rych ten obszar inte­re­su­je lub chcą popra­wić jakość two­rzo­nych przez sie­bie tre­ści, komu­ni­ka­tów itp. W serii tej poja­wią się zapew­ne rów­nież nie­raz nawią­za­nia do popraw­no­ści języ­ko­wej, któ­ra jest nie­od­łącz­nym ele­men­tem wie­dzy o typografii.

Pla­nu­ję róż­ne­go rodza­ju for­my, w tym wideo, wywia­dy, kur­sy, e-booki, mate­ria­ły do ścią­gnię­cia. Część z nich będzie dostęp­na wyłącz­nie dla sub­skry­ben­tów newslettera.

Dla­te­go jeśli zain­try­go­wał Cię ten temat, myślisz, że możesz zna­leźć tu coś dla sie­bie, obser­wuj mnie w ulu­bio­nych mediach spo­łecz­no­ścio­wych, zasub­skry­buj new­slet­ter lub RSS, żeby na pew­no być na bie­żą­co z poszcze­gól­ny­mi arty­ku­ła­mi. Wszyst­kie lin­ki znaj­dziesz w bocz­nej kolumnie.

Tym­cza­sem, jeśli przy­cho­dzą Ci do gło­wy już teraz jakieś pyta­nia zwią­za­ne z typo­gra­fią, bar­dzo Cię pro­szę, napisz je w komen­ta­rzu pod tym wpi­sem. Pomo­że mi to stwo­rzyć plan arty­ku­łów uwzględ­nia­ją­cy Two­je potrzeby.

💛

Asia

  • Justy­na Wojciechowska

    Od dziś mimo­za i beton będą mi się z Tobą koja­rzyć… oczy­wi­ście pozy­tyw­nie i w kon­tek­ście typo­gra­fii :) bar­dzo dobry i traf­ny wpis. Typo­gra­fia to dzie­dzi­na nauki, for­ma wyra­zu, sztu­ka, komu­ni­ka­cja, prze­kaz emo­cjo­nal­ny w jed­nym. Super wpis! Dzięki! :)

Kon­takt: asia@rycko-bozenska.blog

Pro­jekt: simplyyourself.online

© 2012–2017 Asia Ryć­ko-Bożeń­ska

Stro­na uży­wa cookies.

FreshMail.pl